kalendarz | termin ucieka | newsletter | dodaj wiadomość

Ale przeceiż to juz jest»(06.09.2017)
Chciałbym tylko zauważyć, że obowiązki dotyczące wpłat z zagranicy już obowiązują wszystkie fundacje i część stowarzyszeń na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu finansowania terroryzmowi i praniu brudnych pieniędzy. Szkoda, że tego głosu brakło kilka miesięcy temu jak konsultowano nowelizację tej ustawy bo według mnie i tak obecnie obowiązujące zapisy są martwą litera prawa. - Już teraz w każdej fundacji musi być osoba odpowiedzialna za to przeszkolona z tego zakresu (szkoda że kurs Generalnego Inspektora Informacji Finansowej juz nie jest dostepny http://www.mf.gov.pl/ministerstwo-finansow/dzialalnosc/giif/komunikaty/-/asset _publisher/8KnM/content/komunikat-giif-dotyczacy-kursu-e-learningowego-%E2%80% 9Eprzeciwdzialanie-praniu-pieniedzy-i-finansowaniu-terroryzmu%E2%80%9D?redirec t=http%3A%2F%2Fwww.mf.gov.pl%2Fministerstwo-finansow%2Fdzialalnosc%2Fgiif%2Fko munikaty%3Fp_p_id%3D101_INSTANCE_8KnM%26p_p_lifecycle%3D0%26p_p_state%3Dnormal %26p_p_mode%3Dview%26p_p_col_id%3Dcolumn-2%26p_p_col_count%3D1#p_p_id_101_INST ANCE_8KnM_ ) - już teraz fundacje i stowarzyszenia powinny prowadzić rejestr transakcji podejrzanych a do takich należą przelewy z zagranicy powyżej 15 000 euro - już teraz GIIF, organ rządowy bądź co bądź, może kontrolować te przelewy więc wiele proponowanych rozwiązań już istnieje i nie wiem po co je duplikować Co do ograniczania możliwości finansowania części działań to uważam, że będzie to miało negatywny skutek. Po pierwsze rozróżnienie na działania i koszty administracyjne jest po prostu głupie i nieweryfikowalne - bo czy telefon podczas zbiórki, czynsze, czy wynagrodzenia to nie są koszty działalności? rozumiem że jeśli sam zatrudniam ludzi w ngo to źle ale jeśli zlecę to firmie jako realizację usługi to już będzie dobrze? Po drugie dlaczego mamy ustawowo ograniczać darczyńcom możliwość wspierania tego co chcą (to przecież ich decyzja) Dodatkowo dlaczego obdarowany ma sprawdzać darczyńcę i jakie niby narzędzia organizacje pozarządowe mogą mieć narzędzia do tego (od tego jest właśnie GIIF i rejestry) Po trzecie z aktualnych diagnoz i założeń nawet w dyskusyjnym rządowym projekcie ustawy o NCRSO było napisane, że to właśnie wsparcia instytucjonalnego brakuje najbardziej, bo tego państwo polskie praktycznie nie wspiera Oprócz kwestii poruszonych wyżej, które raczej odnoszą się do obowiązującego prawa i znanej nawet rządowi analizy potrzeb chciałbym jeszcze zadać pytanie - czy autor naprawdę uważa, że pójście tą samą drogą co Rosja i Węgry sprawi, że nasze organizacje będą bardziej transparentne i efektywniejsze. Przykłady z tych państw świadczą raczej o tym , że jest to narzędzie kontroli rządu nad społeczeństwem a ja tą drogą nie chciałbym iść
Mętlik»(01.09.2017)
Brak mi w tym całym wywodzie jakiegoś argumentu innego, niż „żeby nie było tak jak było w przypadku kiedy było”. Tu nie ma cienia konkretu. Milioner z Arabii Saudyjskiej jest ok, nawet jeśli nie wiadomo kto to jest i dlaczego podejmuje decyzje o finansowaniu (wiem, tym razem był to król) , a George Soros, którego cele są znane i można zawsze sprawdzić kogo wspiera, jest kontrowersyjny jako fundator? Ale przecież chodzi nam o przejrzystość. Ok. Oto link do strony Fundacji Niepodległości http://www.fundacja-niepodleglosci.pl/fundacja/sprawozdania-zarzadu. Jest 1 września 2017 roku, ostatnie sprawozdanie które widzimy jest z 2015 roku. Opublikowano je w listopadzie 2016 roku. A oto strona organizacji , którą reprezentuję. Sprawozdanie wisi od dawna, a metadane pozwalają zobaczyć kiedy były ostatnie zmiany na stronie. Oprócz sprawozdania mamy miejsce, gdzie na bieżąco uzupełniamy jakie mamy w danym roku źródła finansowania http://bip.siecobywatelska.pl/index.php?id=589&id2=555 (ostatnia aktualizacja 2 sierpnia 2017 roku). Są tu środki z zagranicy, co więcej są środki od Georga Sorosa, a także instytucjonalne. Panie Przemysławie, na czym zatem naprawdę polega problem i kogo chce Pan regulować? Moim zdaniem po prostu chce Pan wykluczyć z debaty publicznej niepodobające się Panu poglądy. I najlepiej jasno to powiedzieć, a nie wymyślać jakieś karkołomne systemy kontroli, rozróżnianie na dobre i złe pieniądze zagraniczne według uznaniowych kryteriów, rozróżnianie na dobre i złe wydatki. Pozwolę sobie też zauważyć, że nie na miejscu jest opowiadanie o przejrzystości, gdy samemu się ją zaniedbuje. Na marginesie, jest Pan w Razie działalności Pożytku Publicznego - jak to możliwe, że reprezentuje Pan głos organizacji i nie rozumie Pan różnic pomiędzy typami działań, pociągających za sobą różnice w konstrukcjach budżetów? Chodzi mi o tę niechęć do finansowania instytucjonalnego, płacenia ludziom którzy produkują dobra niematerialne - np. po prostu zajmują się myśleniem, pisaniem, a nie np. segregowaniem darów w ramach organizowanych od czasu do czasu akcji, do których zapraszani są wolontariusze.

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.