Myślę, że w ngo ludzie powinni być samodzielni, samosterowalni, jeśli nie są
to się nie nadają do nas..., ale z drugiej strony jak przemawiać do tych,
których coś w III sektorze urzeka, ale jednak potrzebują pilota, czy choćby
świadomości, że on jest blisko? niestety odpowiedzi mogą być tylko subiektywne