kalendarz | termin ucieka | newsletter | dodaj wiadomość

autor: Mrówka (tak na mnie mówili)

adres ip: 31.182.204.73

data: 2017-09-12, 16:12

tytuł: Pamiętam

gościa z czasów gdy byłem zuchem (ze dwa obozy/Jarosławiec, Dębina/ pod jego opieką). Potem kontakt w czasie prowadzenia 34 ŁDH. Wyrósł w tamtych czasach, one go ukształtowały więc nie ma się co dziwić, że sympatyzuje z lewicą. ALE TE OBOZY DO DZIŚ PAMIĘTAM I MIĘDZY INNYMI DZIĘKI NIEMU. Mecze piłki nożnej z hufcem Łódź-Górna w Rusinowie, to jak przygotowywał sobie legowisko w takich metalowych huśtawkach przed służbą instruktora wart nocnych, poranne wyścigi do morza ( w ramach zaprawy), alarmy rynsztunkowe i musztrę na "Betonce", odbiory kuchni w białych rękawiczkach :-) 10 lat później będąc w wojsku mało co mnie zdziwiło. Ten facet, gdy miałem 7-10 lat, o to się postarał. Dziś dobiegam 50-tki i moje poglądy odbiegają daleko od "Ordynackiej" i pewnie stanąłbym po drugiej stronie barykady niż ten druh, ale ... nic więcej.

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.